środa, 22 listopada 2017

Karteczkowy listopad

Witajcie kochani.
Po dłuższej przerwie wracam znowu do Was .
Już widzę jak się cieszycie haha :)
Jak nie to chociaż udawajcie :)))
Osobiście sama się cieszę i skaczę z radości jak kozica na stoku.
Oby tylko nie porobiło się coś  z tych "kozinych" skoków ,bo kolaniska mam słabawe i mogę glebę zaliczyć jak nic.
Ale co tam, na razie prawie fikam koziołki,humorek mam boski to i może komuś z Was się taki fajowy nastrój   udzieli.
Smutać i odprawiać nieszpory będziemy w odpowiednim czasie,dziś trzeba się śmiać ,bawić i cieszyć z tego ,że zawsze mogłoby być gorzej.
Co tam pogoda za oknem ,że od rana leje i wieje,kiedy w sercu radość wielka, bo w końcu wzięłam się za pisanie tego posta.
 Nie marudzę ,nie narzekam tylko z karteczkami do Was się "przywlekam".

Może wielki wyczyn karteczkowy nie będzie ,bo są proste do bólu,ale jak na ten czas to i tak z mojej strony dużo.
Jak to ja, co nie dowyglądam to dogadam :)))

No to jadymy :)
Pierwsza zabawa karteczkowa u Anulki,gdzie gościnną projektantką jest w tym miesiącu Renia.
Reni przedstawiać chyba nie trzeba ,bo wszyscy wiedzą jaka z niej zdolniacha.
Jednak gdyby ktoś jej nie znał odsyłam do Anuli ,ona ją tak pięknie przedstawiła,że moje słowa nie ujęłyby tego lepiej.




Tematy bardzo fajne,choć ten konik na biegunach nieźle dał mi popalić .


Pierwsza według mapki,na fioletowo,a co tam będę sobie żałować niech i takie będą święta .



Oj co ja się naszukałam tego konika na biegunach .
Już sama chciałam rysować,tylko wtedy byłby niezły cyrk ,a nie B.N. bo talentem rysowniczym bozia nie obdarowała:)
Jednak poszukiwania w  przydaśkach zaowocowały takim mały kucykiem ,którego mikołaj wiezie dla grzecznego  dzieciaczka.



Ostatnia karteczka dla Ani to okazjonalna.
Ja postanowiłam skorzystać z wariantu kwiaty i cekiny .







A skoro miałam już wyjęte cekinki to machnęłam szybciutko karteczkę do zabawy u Ulci.


Ulcia zażyczyła sobie zimowy domek,no to taki oto dostanie.
Prościutko ,skromnie,na płasko i chyba tak nawet wolę .




I to tyle na dziś .
Mam nadzieję dziewczątka ,że zadania zaliczacie.
Moje gadulstwo będę dozować stopniowo,zatem zmykam na razie i do następnego klikania.

Buziaczki :)

środa, 1 listopada 2017

Podsumowanie Cyklicznych Kolorków

Witajcie.

Moi drodzy pozwólcie,że zacznę od podsumowania rocznicowej zabawy z października.
Kochani, moje serducho przepełniła przeogromna radość, gdy zobaczyłam ile powstało wspaniałych prac.

84 śliczności robi wrażenie ,prawda?
Kilka z Was zrobiło nawet po 12 prac ,czyli po jednej z danego miesiąca.

Szok,zdumienie i duma mnie ogarnia.
Jak dobrze,że Was miałam przez te 3 lata trwania zabawy.
Dlatego tu ,z tego miejsca pragnę Wam wszystkim bardzo podziękować,że przez ten czas byliście razem ze mną .
Dodatkowe podziękowania należą się tym dziewczynom ,które nie opuściły ani jednego miesiąca ,jesteście WIELKIE . 

A teraz zapraszam na bardzo kolorowy przegląd wszystkich prac ,jakie powstały w październiku.
















Kochane moje dziewczyny!

Bardzo długo myślałam nad tym czy kontynuować zabawę dalej czy też nie.
3 lata to szmat czasu i doskonale zdaję sobie sprawę ,że dla wielu z Was kolorki mogły zrobić się nudne czy nieciekawe.
Może pomysłów na inne zabawy w głowie mam mnóstwo,jednak czasu na ich realizację jakby  mniej .
Dlatego z wielkim bólem serca chcę powiedzieć ,że zabawę Cykliczne Kolorki Artystek Kolorystek uważam za zakończoną.
Łezka mi się w oku przez moment zakręciła,bo jakby nie było ta zabawa to takie moje małe dziecko.
Jak sobie powspominać początki kolorków, to z tego co pamiętam kupę godzin nad nią siedziałam ,sklecałam regulamin i trzęsłam portkami czy aby to co robię się spodoba.
Dziś już wiem ,że było warto,a każda minuta poświęcona na pisanie postów,podsumowań czy pisanie komentarzy u Was godna jest zapamiętania i wspominania.
Ale kochani nie martwcie się ,znając siebie znowu coś wymyślę i przybędę któregoś dnia z nową zabawą,być może jeszcze lepszą od tej.

Także kochani zaglądajcie do mnie ,bo nigdy nic nie wiadomo co i kiedy Wasza Danutka wymyśli.

A teraz dziękuję jeszcze raz wszystkim kolorystkom za czas,zabawę i wszystkie przemiłe słowa jakimi siebie wzajemnie obdarowujecie.

Pozdrawiam i ściskam Was mocno :)





niedziela, 29 października 2017

Cętkowane urodzinki

Czołem kochani :)
Istny ful wypas mamy w tym miesiącu w kolorystycznej zabawie klik.


W końcu 3 urodzinki  nie świętuje się zbyt często :)
Oj poszalałam z tematami na ten miesiąc,bo dałam wszystkim tyle możliwości wyboru,że każdy powinien byś zadowolony i znaleźć coś dla siebie .
Ja również coś dla siebie znalazłam ,choć uprzedzam z góry,że szału nie będzie, bo czasowo wiadomo jak jest u mnie ostatnio.
Nie wykonałam też 12 prac,jak niektóre dziewczyny to zrobiły
Oj kochane ogromną przyjemność mi sprawiłyście ,aż łezka się w oku zakręciła.

Najważniejsze to się nie poddawać,a szefowej to chyba nawet nie wypada,prawda.
Ale do rzeczy.
Spośród 12 propozycji wybrałam temat drapieżnych cętek .



Czemu akurat ten ,nie wiem .
Pewnie to wina fajowskiej tapety, jaką kiedyś  otrzymałam od Anny T.
Niby nic wielkiego ,bo zrobiłam karteczkę okazjonalną,ale nawet mi się ona podoba .
Znalazł się na niej tylko maluśki bukiecik w postaci różyczek oraz  kilka  cętkowanych warstw.
Zresztą co tu będę gadać,sami rzućcie gałką:)







Kochani na dziś to tyle.
Znowu było krótko,zwięzłowato i na temat .
Wiem ,że tyle rzeczy Wam jeszcze nie pokazałam ,nie opowiedziałam ,ale kiedyś z pewnością to nadrobię .
A teraz żegnam się z Wami ciepluśko i bardzo serdecznie, dziękując za każde słowo jakie pozostawiacie.

Ściskam Was mocno :)))







sobota, 21 października 2017

Karteczkowy październik

Witajcie!
Piękny październik mamy w tym roku.
Przez kilka dni było tak cudownie ciepło,że momentami miałam ochotę na kąpiel w pobliskim jeziorku.Ba, co tam kąpiel,chciałoby się poganiać boso po trawie,albo dupskiem poleżeć na słoneczku i zażywać zdrowej witaminki. Tylko jakoś czasu na to wszystko zabrakło:(
Grzybki w tym roku obrodziły obficie,więc zapasy porobione i  jestem z nich bardzo zadowolona.
Jedynie natrętne biedronki nie dawały spokoju i jak oszalałe robiły nalot na wszystko co było w zasięgu.

Piękne też tematy w zabawie karteczkowej u Anulki 
wymyśliła  dla nas kolejna gościnna projektantka jaką jest Hania.
Utalentowane z niej dziewczę ,zalatane,zapracowane nie tylko rękodzielniczo,ale też ogrodniczo.
A jakie cudowne inspiracje Hania dla nas przygotowała widać na poniższym banerku.



I teraz już moje propozycje .
Jak zawsze wykorzystałam serwetki,które mają nieskończone kolory ,motywy i wzory.
Na Boże Narodzenie kartka z bałwankiem 

Wielkanocny  kurczak z jajem wygląda u mnie tak

I 3 karteczka ,mój debiucik mały.
Pierwszy raz robiłam kartkę dla płci przeciwnej.
Co prawda powstała ona w lipcu,kiedy wybierałam się na urodzinki do chrześniaka.Ponieważ jest on zapalonym wędkarzem,z ogromnymi sukcesami na koncie,ostatnio nawet reprezentował nasz kraj na zawodach w Czechach, to nie mogło powstać nic innego jak karteczka dla wędkarza.
Kiedyś u kogoś ,nie pamiętam u kogo widziałam  kamizelkę to  i ja postanowiłam zrobić coś w ten deseń.


I kolaż dla Anuli


Ale to nie koniec na dziś ,bo jest jeszcze jedna zabawa karteczkowa ,w której biorę udział.
We wrześniu nie zdążyłam ,ale teraz jestem ze swoją propozycją i mam nadzieję,że Ulcia mi ją zaakceptuje.
Za zadanie mieliśmy wykonać kartkę bożonarodzeniową z dzieciaczkami. 


I oto moja propozycja 


Ponieważ jest już po północy to znikam cichutko,aby nikogo nie obudzić .

Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepluśko i do zaśki :)